DOM PRZYJACIÓŁ
Ośrodek Wsparcia i Rozwoju
PSYCHOTERAPIA • TERAPIA EMDR • PORADY • WARSZTATY
DOM PRZYJACIÓŁ
ul. Wodociągowa 9 m.8
05-070 Sulejówek k. Warszawy
e-mail: osrodek@domprzyjaciol.pl
tel. 509609280
Każdemu z nas zdarzyło się opowiedzieć komuś o swoim bólu i zamiast zrozumienia usłyszeć: „Nie przesadzaj”, „Na pewno nie miał tego na myśli” albo „Musisz spojrzeć na to z jego strony”. Choć takie słowa najczęściej wynikają z dobrych intencji, mogą sprawić, że zamiast poczuć ulgę, zamykamy się jeszcze bardziej.
Kiedy przeżywamy trudny czas, konflikt w rodzinie, problemy w związku, kryzys w pracy czy poczucie samotności, zwykle nie szukamy gotowych odpowiedzi. Najpierw potrzebujemy poczuć, że ktoś naprawdę nas słyszy. Potrzebujemy empatii, zrozumienia i poczucia, że nasze emocje są ważne.
To właśnie od tego zaczyna się prawdziwe wsparcie emocjonalne.
Wyobraź sobie, że ktoś mówi:
„Jest mi bardzo trudno z mamą.”
„Nie radzę sobie z zachowaniem męża.”
„Jestem wykończona tą sytuacją.”
W odpowiedzi słyszy:
„Ale ona miała ciężkie dzieciństwo.”
„Na pewno nie chciał cię zranić.”
„Musisz spojrzeć na to z jego strony.”
„Każdy popełnia błędy.”
Takie odpowiedzi zwykle wynikają z troski. Chcemy uspokoić sytuację lub pomóc znaleźć rozwiązanie. Jednak osoba, która właśnie podzieliła się swoim cierpieniem, często odbiera ten komunikat zupełnie inaczej.
Może pomyśleć:
„Moje uczucia nie są ważne.”
„Powinnam bardziej rozumieć innych niż siebie.”
„Nie ma miejsca na to, co przeżywam.”
W efekcie przestaje mówić o swoich emocjach i zostaje z nimi sama.
To, że ktoś opowiada o trudnościach w relacji z mężem, żoną, rodzicem czy dzieckiem, nie oznacza, że przestał tę osobę kochać. Najczęściej nie szuka potwierdzenia, że druga osoba jest zła, lecz potrzebuje bezpiecznej przestrzeni, aby opowiedzieć o swoim bólu i zostać wysłuchanym. Dopiero kiedy poczuje się zrozumiany, łatwiej jest mu spojrzeć na sytuację z szerszej perspektywy i zastanowić się, co zrobić dalej.
Wiele osób obawia się, że okazując empatię, będzie zachęcało do obwiniania innych. To częste nieporozumienie.
Empatia nie polega na ocenianiu, kto ma rację. Nie oznacza również zgody na niewłaściwe zachowanie drugiej osoby.
Empatia oznacza uznanie, że czyjeś emocje są prawdziwe i zasługują na uwagę.
Można powiedzieć:
„Widzę, że bardzo cię to boli.”
Nie oznacza to, że druga osoba ma rację we wszystkim. Oznacza jedynie, że jej cierpienie zostało zauważone.
Możemy rozumieć czyjeś emocje, a jednocześnie stawiać zdrowe granice. Empatia nie wyklucza odpowiedzialności. Można wspierać drugiego człowieka, nie usprawiedliwiając zachowań, które ranią innych.
Psychologowie opisują taki sposób rozmowy jako jeden z elementów aktywnego słuchania. Polega on na uważnym słuchaniu, zauważaniu emocji drugiej osoby oraz dawaniu jej przestrzeni do opowiedzenia o tym, co przeżywa, bez pośpiechu, oceniania i natychmiastowego szukania rozwiązań.
Nie chodzi o to, aby mieć gotową odpowiedź na każdy problem. Najważniejsze jest stworzenie atmosfery bezpieczeństwa, w której druga osoba poczuje, że może mówić otwarcie i nie zostanie oceniona.
Pomocne mogą być takie zdania:
„To musiało być dla ciebie bardzo trudne.”
„Widzę, ile cię to kosztuje.”
„Rozumiem, że bardzo cię to zabolało.”
„Dziękuję, że mi o tym powiedziałeś.”
„Jestem przy tobie.”
„Chcesz, żebym cię tylko wysłuchał, czy wolisz, żebyśmy wspólnie poszukali rozwiązania?”
Takie odpowiedzi budują zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.
Kiedy człowiek jest silnie poruszony emocjonalnie, trudno mu spokojnie analizować sytuację. Najpierw potrzebuje poczuć, że ktoś go rozumie.
Dopiero wtedy łatwiej spojrzeć na problem z większym dystansem, znaleźć rozwiązanie i podjąć dobre decyzje.
Dlatego zanim zaczniesz tłumaczyć zachowanie drugiej osoby lub udzielać rad, zatrzymaj się i zapytaj:
„Czego teraz najbardziej potrzebujesz?”
To jedno pytanie często pomaga bardziej niż najdłuższa rozmowa.
Jeśli ktoś dzieli się swoim bólem:
nie przerywaj,
nie oceniaj,
nie szukaj od razu winnych,
nie minimalizuj jego uczuć,
nie usprawiedliwiaj osób, o których mówi,
daj przestrzeń na emocje.
Nie musisz mieć idealnych słów. Czasem wystarczy spokojna obecność, uważne słuchanie i gotowość do bycia obok.
Osoba A:
„Nie wiem już, co robić. Czuję się kompletnie nieważna w tym związku. Jakby moje emocje się nie liczyły. Jest mi tak smutno, że aż boli mnie w środku.”
„Przesadzasz. On na pewno tak nie myśli. Każdy ma gorsze dni. Nie dramatyzuj.”
Co może wtedy poczuć druga osoba?
„Znowu jestem niezrozumiana.”
„Moje emocje nie są ważne.”
„Nie powinnam w ogóle o tym mówić.”
„Zostaję z tym sama.”
Wiele osób w takiej sytuacji wycofuje się, milknie i zamyka w sobie.
„Słyszę, jak bardzo cię to boli. Dziękuję, że mi o tym powiedziałaś. Jestem przy tobie. Chcesz, żebym cię po prostu wysłuchał, czy wolisz, żebyśmy wspólnie poszukali rozwiązania?”
Co może wtedy poczuć druga osoba?
„Ktoś mnie naprawdę słyszy.”
„Moje emocje mają prawo istnieć.”
„Nie jestem oceniana.”
„Mogę mówić otwarcie.”
„Nie jestem z tym sama.”
Dopiero wtedy pojawia się przestrzeń na rozmowę, refleksję i wspólne szukanie rozwiązań.
Każdy z nas chce być zauważony, usłyszany i zrozumiany. To właśnie od tego zaczynają się zdrowe i bezpieczne relacje. Kiedy człowiek czuje, że jego emocje są ważne, łatwiej odzyskuje spokój i otwiera się na szukanie rozwiązań. Nie zawsze możemy rozwiązać czyjś problem. Zawsze jednak możemy sprawić, że ta osoba nie będzie musiała przeżywać go samotnie. Dlatego następnym razem, gdy ktoś opowie Ci o swoim cierpieniu, nie spiesz się z radami.
Najpierw okaż empatię.
Czasem największym wsparciem nie są trafne odpowiedzi, lecz spokojna obecność drugiego człowieka, która mówi:
„Jestem z tobą. Słyszę cię. To, co przeżywasz, jest dla mnie ważne.”
Autor: Lidia Cichocka
Psycholog, psychotraumatolog, terapeuta EMDR
Dom Przyjaciół