DOM PRZYJACIÓŁ
Ośrodek Wsparcia i Rozwoju
PSYCHOTERAPIA • TERAPIA EMDR • PORADY • WARSZTATY
DOM PRZYJACIÓŁ
ul. Wodociągowa 9 m.8
05-070 Sulejówek k. Warszawy
e-mail: osrodek@domprzyjaciol.pl
tel. 509609280
„Cały dzień leży.”
„Nic go nie interesuje.”
„Nie chce wyjść z domu.”
„Nie ma siły się uczyć.”
„Kiedy próbuję go zmotywować, tylko się denerwuje.”
Dla rodzica obserwowanie takiej zmiany u nastolatka może być bardzo trudne. Pojawia się bezradność, złość, lęk o przyszłość, a czasem myśl: „Przecież gdyby tylko wstał, wyszedł do ludzi i zaczął coś robić, poczułby się lepiej”.
Problem polega na tym, że w depresji właśnie zrobienie najprostszej rzeczy może być ogromnym wysiłkiem.
Brak aktywności nie zawsze oznacza lenistwo, bunt czy brak dobrej woli. Depresja może powodować utratę zainteresowań, spadek energii i motywacji, problemy ze snem i koncentracją oraz wycofywanie się z dotychczasowych aktywności. U młodzieży depresja nie musi też wyglądać jak ciągły smutek. Może przejawiać się drażliwością, złością czy zmianami zachowania.
Dorosłemu trudno czasem zrozumieć, dlaczego nastolatek nie może po prostu wstać i zrobić tego, co jeszcze kilka miesięcy wcześniej robił bez większego problemu.
Warto wtedy zmienić sposób patrzenia.
Zamiast:
„Dlaczego on nic nie robi?”
spróbować zapytać:
„Co sprawia, że zrobienie czegokolwiek jest teraz dla niego tak trudne?”
To niewielka zmiana w pytaniu, ale ogromna zmiana w podejściu do młodego człowieka.
Często myślimy:
najpierw muszę mieć ochotę → potem coś zrobię → wtedy poczuję się lepiej.
W depresji można pracować również w odwrotnej kolejności.
mała aktywność → doświadczenie, że coś zrobiłem → możliwość pojawienia się choć niewielkiej zmiany samopoczucia.
Nie oznacza to jednak zmuszania nastolatka do całego dnia zajęć.
Jeżeli młody człowiek prawie nie wychodzi z pokoju, propozycja:
„Od jutra szkoła, trening, spotkanie z kolegami i koniec siedzenia przy telefonie”
może być dla niego przytłaczająca.
Lepszym początkiem może być:
„Chodź ze mną na pięć minut z psem.”
„Może zjemy razem śniadanie?”
„Pojedziesz ze mną do sklepu?”
„Usiądziemy na chwilę na balkonie?”
Warto zachęcać do aktywności stopniowo i bez przymusu. Początkowo może to być nawet kilkuminutowy spacer.
Tutaj potrzebna jest równowaga.
Z jednej strony młody człowiek w depresji może naprawdę potrzebować więcej pomocy niż wcześniej. Z drugiej, wyręczanie go we wszystkim może jeszcze bardziej ograniczać jego aktywność.
Rodzic może pomagać w codziennych czynnościach, szczególnie na początku choroby, ale nie powinien ani stawiać wygórowanych oczekiwań, ani całkowicie rezygnować z wymagań.
Można powiedzieć:
„Widzę, że dzisiaj jest Ci bardzo trudno. Pomogę Ci zacząć.”
zamiast:
„Dobra, już nic nie musisz robić.”
Rodzice czasami wpadają w pułapkę ciągłego motywowania:
„Wstań.”
„Ubierz się.”
„Wyjdź.”
„Odłóż telefon.”
„Spotkaj się z kimś.”
„Zrób coś ze sobą.”
Intencja jest dobra. Nastolatek może jednak usłyszeć zupełnie inny komunikat:
„Znowu jestem nie taki, jaki powinienem być.”
Presja może dodatkowo zwiększać napięcie, poczucie winy i konflikty w domu.
Wsparcie nie oznacza braku granic. Oznacza dostosowanie oczekiwań do aktualnych możliwości młodego człowieka.
Nastolatek w depresji może mieć poczucie, że stracił kontrolę nad własnym życiem. Dlatego czasem lepiej zaproponować dwie małe możliwości:
„Wolisz wyjść ze mną na chwilę teraz czy po obiedzie?”
„Chcesz zjeść tutaj czy przy stole?”
„Wolisz dzisiaj krótki spacer czy pojedziemy gdzieś samochodem?”
Nadal zachęcamy do aktywności, ale pozostawiamy młodemu człowiekowi trochę wpływu.
Rodzic naturalnie chce naprawić sytuację. Nastolatek nie zawsze potrzebuje jednak kolejnego rozwiązania.
Czasem bardziej potrzebuje usłyszeć:
„Widzę, że naprawdę jest Ci ciężko.”
„Nie musisz mi teraz wszystkiego opowiadać. Jestem obok.”
„Nie wiem dokładnie, co czujesz, ale chcę spróbować Cię zrozumieć.”
„Co mogłoby Ci dzisiaj choć trochę pomóc?”
Rozmowa powinna być dialogiem, a nie „kazaniem”.
Zdania wypowiadane w dobrej wierze mogą boleć:
„Weź się w garść.”
„Inni mają gorzej.”
„Masz wszystko, czego chcesz. Czego ci brakuje?”
„Jak będziesz cały dzień leżeć, to oczywiście będziesz się źle czuć.”
„W twoim wieku nie miałem czasu na depresję.”
„Musisz zacząć myśleć pozytywnie.”
Depresja nie jest problemem, który można rozwiązać poprzez zawstydzenie lub nakaz poprawy nastroju.
W depresji sukces może wyglądać inaczej niż przed chorobą.
Nastolatek wstał i wziął prysznic.
Zjadł z rodziną obiad.
Wyszedł na dziesięć minut.
Odpisał koledze.
Poszedł na wizytę.
Wrócił na jedną lekcję.
Nie chodzi o przesadne chwalenie każdej czynności. Chodzi o dostrzeżenie wysiłku, którego z zewnątrz możemy nie widzieć.
Zamiast:
„No widzisz, jak chcesz, to potrafisz.”
lepiej:
„Wiem, że trudno było Ci dzisiaj wyjść. Dobrze, że spróbowałeś.”
Depresja potrafi całkowicie rozregulować codzienność. Nastolatek może zasypiać nad ranem, spać w dzień, jeść nieregularnie i niemal przestać wychodzić z domu.
Nie trzeba naprawiać wszystkiego jednego dnia.
Warto stopniowo odbudowywać podstawowy rytm: regularniejsze wstawanie i zasypianie, posiłki, higienę, trochę ruchu, kontakt z innymi ludźmi i niewielkie obowiązki.
Aktywność, sen i regularność nie zastępują leczenia depresji, ale mogą stanowić element wspierający zdrowienie.
Jeżeli podejrzewamy depresję, nie powinniśmy próbować radzić sobie z nią wyłącznie domowymi sposobami.
Depresja u dzieci i młodzieży wymaga właściwej oceny. Zależnie od jej nasilenia może być potrzebna psychoterapia, konsultacja psychiatryczna, a w niektórych przypadkach również farmakoterapia.
Ważne jest również uwzględnienie sytuacji rodzinnej, społecznej i szkolnej młodego człowieka.
Pomoc może więc obejmować nie tylko pracę z samym nastolatkiem, ale również współpracę z rodzicami i, gdy jest to potrzebne, ze szkołą.
To jedna z trudniejszych sytuacji dla rodzica.
Warto próbować dowiedzieć się, czego konkretnie młody człowiek się obawia.
„Nie chcę iść do psychologa” może oznaczać:
„Boję się, że ktoś uzna mnie za chorego.”
„Nie chcę opowiadać obcej osobie o swoim życiu.”
„Nie wierzę, że ktokolwiek mi pomoże.”
„Boję się, że rodzice dowiedzą się wszystkiego.”
„Nie mam siły zaczynać od początku.”
Rozmowa o tych obawach może być bardziej pomocna niż kolejna próba przekonania:
„Musisz iść, bo masz problem”.
Rodzic może również sam skonsultować ze specjalistą sposób postępowania i dowiedzieć się, jak wspierać dziecko.
Jeżeli nastolatek mówi, że nie chce żyć, chciałby zniknąć, myśli o śmierci lub samobójstwie, samookalecza się albo jego zachowanie wskazuje na bezpośrednie zagrożenie, bezpieczeństwo jest ważniejsze niż jego niechęć do uzyskania pomocy.
Takich wypowiedzi nie należy bagatelizować.
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy dzwonić pod 112 lub 999.
Dzieci i młodzież mogą również całodobowo i bezpłatnie korzystać z telefonu zaufania 116 111. Dostępny jest także Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12.
Wspieranie młodego człowieka w depresji wymaga cierpliwości.
Czasami rodzic musi pomóc zrobić pierwszy krok, ale nie może przeżyć życia za swoje dziecko.
Możemy być obok.
Możemy słuchać.
Możemy zachęcać do małych aktywności.
Możemy pomagać utrzymywać rytm dnia.
Możemy szukać profesjonalnej pomocy.
I przede wszystkim możemy próbować zobaczyć, że za słowami:
„Nic mi się nie chce”
czasem kryje się:
„Jest mi tak trudno, że nie wiem, od czego zacząć”.
Przeczytaj również:
"Nie jestem leniwy. Naprawdę nie mam siły". Depresja oczami nastolatka