Mocna głowa - metafora

Mocna głowa - powód do dumy czy do niepokoju?

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że tzw. MOCNA GŁOWA może wskazywać na problem alkoholowy. To takie czerwone światło, które ostrzega, że prawdopodobnie dzieje się coś złego. Dlatego zamiast dumy powinien pojawić się niepokój i szybkie uruchomienie procesu zapobiegania dalszemu uzależnianiu się, a jeśli takowe już jest, do podjęcia leczenia.

Na początku swojej "przygody" z alkoholem z reguły wystarcza niewielka ilość alkoholu, by osiągnąć pożądany efekt np. dobry nastrój, ulgę, wyluzowanie itp.

W miarę systematycznego picia wzrasta tolerancja na alkohol i aby utrzymać dotychczasowy pożądany stan, trzeba wypić więcej niż do tej pory. Przychodzi taki moment, że dana osoba może pochwalić się mocną głową. Jest dumna z siebie, zostawia towarzyszy w tyle, którzy jedynie z zazdrością mogą podziwiać jej wyczyny.

Osoby pijące nawet jeśli otrzymują sygnały z zewnątrz, że za dużo piją, z reguły mają tendencję do bagatelizowania, minimalizowania problemu, ponieważ nie wyobrażają sobie życia bez alkoholu.

Minimalizowanie jednak nie zatrzyma przykrego procesu i nie uchroni od ponoszenia strat (obecnie czy w przyszłości), warto więc podjąć odpowiednie kroki, aby któregoś dnia nie żałować swej decyzji. Możliwość wypicia dużych ilości alkoholu, z dumy przeradza się bowiem najczęściej we wstyd, ból, upokorzenie…

Krzysztof, 40 lat

Na początku wystarczało mi jedno czy dwa piwa. Alkohol mnie ośmielał, łatwiej rozmawiało mi się z ludźmi i lepiej bawiłem się na imprezach.

Z czasem potrzebowałem coraz więcej. Później były już mocniejsze alkohole i większe ilości wódki. Doszło do tego, że mogłem wypić więcej niż większość znajomych. Byłem z siebie dumny. Słyszałem komentarze typu: »Ty to masz mocną głowę«. Niektórzy nawet mnie podziwiali.

Po kilku latach przestało być tak kolorowo. Coraz częściej myślałem o alkoholu, szukałem okazji do picia i coraz trudniej było mi dobrze się bawić bez niego. Zacząłem tracić relacje z bliskimi. Pojawiły się kłótnie, wyrzuty sumienia i wstyd po kolejnych imprezach. W pracy było mi coraz trudniej się skupić, a rano budziłem się zmęczony i rozdrażniony.

Najgorsze było to, że przestałem być sobą. Coraz częściej czułem lęk, pustkę i złość. Alkohol, który kiedyś miał mi pomagać, zaczął odbierać mi spokój, zdrowie i poczucie własnej wartości. Wtedy zrozumiałem, że moja »mocna głowa« nie była powodem do dumy. Była jednym z pierwszych sygnałów uzależnienia.

Jeśli przeczytałeś ten artykuł i możesz o sobie powiedzieć, że masz mocną głowę lub pijesz coraz więcej, nie bagatelizuj tego. Przemyśl, doczytaj, sprawdź!

Przypuszczam, że jak każdy, nie chcesz się uzależnić, nie chcesz cierpieć z powodu choroby alkoholowej, nie planujesz rozbitej rodziny, utraty pracy, długów, ciężkich zespołów abstynencyjnych, utraty prawa jazdy, chorób wątroby i innych.

Zapewne chcesz wiele osiągnąć, spełnić swoje marzenia. Wielu uzależnionych chciało spełnić swoje marzenia. Na początku się udawało, ale podstępna choroba z roku na rok robiła coraz większe spustoszenia. Też byli dumni z mocnej głowy.

Przez wiele lat straty spowodowane piciem alkoholu są niedostrzegalne (można pić i prowadzić biznesy, odnosić sukcesy, zajmować wysokie stanowiska, wychowywać dzieci itp.).

Osoba pijąca często nie zauważa rozwoju choroby. Nawet jeśli pojawiają się sygnały ostrzegawcze, są one wypierane, minimalizowane lub usprawiedliwiane.

Wspólne dla wszystkich jest stwierdzenie „jeszcze” . Jeszcze nie jest tak źle. Problem w tym, że tak samo myślą osoby, które dopiero zaczynają mieć kłopoty z alkoholem, jak i te, które straciły już bardzo wiele.

Zawsze znajdzie się ktoś, kto pije więcej, ma większe problemy albo jest w gorszej sytuacji. Dlatego tak łatwo usprawiedliwiać własne picie i odkładać zmiany na później.

(…) gdybym miał wiedzę na ten temat, gdyby mi kiedyś ktoś powiedział, to może bym teraz tak bardzo nie cierpiał. W domu nikt nie mówił, że alkohol jest zły, był trunkiem bez którego nie mogły się obejść żadne święta, spotkania i imprezy. Osoby z mocną głową były powszechnie szanowane i podziwiane. Nie miałem pojęcia do czego prowadzi picie alkoholu. Czasem wspominano o narkotykach, że są złe, ale o alkoholu nigdy. Widziałem jak zachowują się i wyglądają alkoholicy, ale przecież, to był inny świat, który (tak myślałem) nigdy nie będzie mnie dotyczył. A jednak…

   DOM PRZYJACIÓŁ

 

Ośrodek Wsparcia i Rozwoju

 

PSYCHOTERAPIA • TERAPIA EMDR  PORADY • WARSZTATY  

RODO

f

DOM PRZYJACIÓŁ 

 

ul. Wodociągowa 9 m.8

05-070 Sulejówek k. Warszawy

 

e-mail: osrodek@domprzyjaciol.pl

 

tel. 509609280